Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Idea Ducha Dziejów ma swoje źródło w postrzeganiu czasu jako wymiaru, w którym c e l o w o istnieje każdy byt. Postrzeganie czasu ewoluowało następnie do idei celowości czasu wszystkich bytów, zwłaszcza historii czyli czasu wszystkich ludzi. Konsekwencją takiego postrzegania historii, jest myśl o sile determinującej bieg wydarzeń. Ta siła miała sprawiać, że czasy były kreowane nie przez ludzi, ale poprzez ludzi, do końca. Myślenie takie szło w parze z XVII-wiecznym rozwojem fizyki, napełniającym optymizmem ludzi, chcących opisać prawa rządzące naturą i posiąść umiejętność przewidywania przyszłości za pomocą zrozumienia cykli przyrody. Optymizm nie ominął oczywiście oświeceniowych filozofow.

Pierwszym „deterministą”, człowiekiem jasno widzącym cel historii był G. W. Hegel. Przedstawiał on czasy ludzkości jako zdeterminowany przez Zeit Geist Ducha Dziejów, dający się całkowicie poznać, przewidzieć i wytłumaczyć, konflikt idei i antyidei, prowadzący do syntezy dwóch przeciwieństw, w bardziej zaawansowaną postać. Połączenie było świadectwem postepującego rozwoju ludzkości. Postrzeganie biegu historii, jako konfliktu dwóch przeciwstawnych sił, opisywanego w formule cykli podobnych zmianom regularnie zachodzącym w przyrodzie nazwane zostało rozumieniem dialektycznym.

Idea Ducha Dziejów wpłynęła na wielu filozofów i historyków. Dzięki intuicyjnemu przyjmowaniu przez ludzi rozumowania dialektycznego, popularne było przyswajanie całości światopogladu Hegla, później zainspirowanego nim, K. Marksa [link: Marksizm]. Marks przybrał heglowski determinizm w przyciągającą naukowość i pociągający, często podchwytywany przez racjonalistów, materializm. Tak skonstruowana teoria czasów nie mogła nie wpłynąć na postrzeganie historii. Ważnym jej elementem była konieczność postępowania historii w danym kierunku, ku zwycięstwu naukowo zorganizowanej, technicznej ludzkości [link: Światopogląd naukowy].

Dramatyczne wydarzenia XX wieku przyniosły falę sceptycyzmu dla koncepcji rozwoju ludzkości, zwłaszcza moralnego. Niezwykle ważnym dziełem – konsekwencją przeżyć i przemyśleń jest Traktat Poetycki Czesława Miłosza. Poeta kreuje w nim myśl, która jest niezwykle brutalna dla idei pozytywnego rozwoju ludzkości i dla idei wyższości świata ludzkiego nad światem natury, jako oddzielnego, suwerennego, mającego nawet prawo zarządzać przyrodą, z której się wywodzi. Miłosz w III części Traktatu w sposób niezwykły dla ludzkiego poczucia sensu historii, pokazuje, że z jednej strony historia jest konfliktem ludzkości z potężnym i okrutnym Duchem Dziejów, z drugiej strony ludzie padają na kolana przed panem epok, a w końcu, że techniczna i pozornie uporządkowana rzeczywistość jest tylko przedłużeniem brutalnej natury wszechświata. Ludzie tworzą sztukę, rozwijają naukę i przemysł, walczą i zabijają, rządzeni tymi samymi prawami co zwierzęta, rośliny i gwiazdy. W tym świecie nie ma miejsca na przeciwstawienie się potężnemu molochowi zmierzającemu w jednym kierunku, nie liczącego ofiar, nie patrzącego na nic nie znaczące jednostki wchodzące w skład umierających milionów.

Poprawiony (wtorek, 27 grudnia 2011 10:45)

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież