Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Jeffers Robinson (1887-1962) - amerykański poeta, większość życia spędził w miejscowości Carmel na wybrzeżu Kalifornii. Jest ona stałą scenerią, wielokrotnie powracającym elementem w jego utworach, znanych z narracyjnego tonu - wkraczania w obszar wiersza białego czy miłoszowskiej „formy bardziej pojemnej" [Link: Ameryka; Link: Objawienie]. Miłosz podziwiał szacunek Jeffersa dla rzeczywistości oraz realizm jego poezji; z drugiej strony pozostawał w sporze z niechętnym antropocentryzmowi oraz tradycji humanistycznej twórcą pojęcia „inhumanizmu”. Jeffers jest ukrytym bohaterem książki Miłosza Widzenia nad zatoką San Francisco.

 

The Great Explosion

 

The universe expands and contracts like a great heart.

It is expanding, the farthest nebulae

Rush with the speed of light into empty space.

It will contract, the immense navies of stars and galaxies,

dust clouds and nebulae

Are recalled home, they crush against each other in one

harbor, they stick in one lump

And then explode it, nothing can hold them down; there is no

way to express that explosion; all that exists

Roars into flame, the tortured fragments rush away from each

other into all the sky, new universes

Jewel the black breast of night; and far off the outer nebulae

like charging spearmen again

Invade emptiness.

No wonder we are so fascinated with

fireworks

And our huge bombs: it is a kind of homesickness perhaps for

the howling fireblast that we were born from.

 

But the whole sum of the energies

That made and contain the giant atom survives. It will

gather again and pile up, the power and the glory--

And no doubt it will burst again; diastole and systole: the

whole universe beats like a heart.

Peace in our time was never one of God's promises; but back

and forth, live and die, burn and be damned,

The great heart beating, pumping into our arteries His

terrible life.

He is beautiful beyond belief.

And we, God's apes--or tragic children--share in the beauty.

We see it above our torment, that's what life's for.

He is no God of love, no justice of a little city like Dante's

Florence, no anthropoid God

Making commandments,: this is the God who does not care

and will never cease. Look at the seas there

Flashing against this rock in the darkness--look at the

tide-stream stars--and the fall of nations--and dawn

Wandering with wet white feet down the Caramel Valley to

meet the sea. These are real and we see their beauty.

The great explosion is probably only a metaphor--I know not

--of faceless violence, the root of all things.

 

 

Wielki wybuch

 

Wszechświat rozszerza się i kurczy jak potężne serce.

Rozszerza  nieustannie, najdalsze mgławice pędzą

z prędkością światła w pustą przestrzeń.

Ale skurczy się, wielkie floty gwiazd, mgławice

chmury kurzu, galaktyki,

Są wzywane by miażdżyć siebie nawzajem w jeden punkt

spajać w jedną bryłę.

Wtedy wybuchają, nieujarzmione,

nie ma sposobu by wyrazić ten wybuch; wszystko istnieje

Rycząc w płomieniach, udręczone odłamki

rozpraszają się po całej przestrzeni, nowe wszechświaty

Klejnoty na szyi nocy; i znów dalej, najdalej,

ku najdalszym mgławicom jak szarżujący wojownicy,

Najeźdźcy pustki.

 

Nic dziwnego, że zachwyceni fajerwerkami

i naszymi wielkimi bombami, tęsknimy za zawodzeniem

ognistych porywów z których zostaliśmy zrodzeni.

 

Lecz całkowita suma energii w atomowych wiązaniach

kumuluje się i narasta, moc i chwała,

I bez wątpienia znowu wybuchnie, diastole, systole :

cały wszechświat pulsuje jak serce.

Pokój w naszych czasach nie był nigdy obietnicą Boga

raczej odchodzenie i przychodzenie

życie i śmierć

płomienie i przekleństwo.

 

Potężne serce pulsuje, pompując w nasze żyły,

Swoje przerażające życie.

 

Jest piękny ponad wiarę,

A my małpy boże - czy jego tragiczne dzieci -

mamy w tym pięknie udział, widzimy je

ponad naszą męką.

 

On nie jest Bogiem miłości, nie jest Bogiem sprawiedliwości

małych miast jak Florencja Dantego, nie jest Bogiem człekokształtnym,

Układającym przykazania. On nie dba,

nigdy nie będzie dbał. Spójrz na tamte morza, w ciemności

bijące o skały, spójrz na strumienie gwiazd - i upadek narodów - i świt

 

Biegnący, o białych bosych stopach, w dolinę Carmel

na brzeg morza. To prawda - widzimy

piękno.

 

Nie wiem, być może wielki wybuch to zaledwie metafora

bezimiennej przemocy, korzenia wszelkiej rzeczy.

 

(przekład: Zuzanna Szelest)

Poprawiony (wtorek, 03 stycznia 2012 19:30)

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież